Hej! W tym blogu będe pisać opowiadania, które mogą zdarzyć sie w prawdziwym życiu. Nazywam się Olivia mam prawie 12 lat. Pochodze ze Zgorzelca (dolnośląskie). Chodzę do 5 kl a dokładnie do 5c. Moje hobby to aktorstwo, muzyka, piłka nożna, show-biznes, zwierzęta i spotykanie się z moimi przyjaciółmi. Moimi przyjaciółmi są Wiktoria - NPNZ. Beata-Przyjaciółka. Michał-Przyjaciel. Andrzej-Przyjaciel. Jeśli czytacie ten blog proszę o komentarze i pozdrawiam! :)
czwartek, 27 grudnia 2012
Rozdział 4: Pomóż mi!!!..
(!)-W tym poście będzie troszkę inaczej bo pod koniec jednej sceny będe prosiła żeby włączyć tą: https://www.youtube.com/watch?v=PVzljDmoPVs piosenkę (kliknijcię poprostu na ten link to się włączy napisze moment w którym będzie lepiej jak włączycie bo będzie lapszy efekt ;)) O tym co wydarzyło się wczoraj nie chciałam mówić nikomu. Chciałam żeby to wszystko wiedzieli tylko ja, Bartek i Anka, ale oczywiście było inaczej bo Anka póściła swoją wersję do Kamili a później to już każdy wiedział. W szkole każdy dosłownie każdy patrzył się na mnię i Bartka ze zdziwieniem, ale ja wiedziałam że ja go kocham, i on mnie też. Dzień po tym co wydarzyło się w domu z Anką była środa, dzień w szkolę zleciał dość szybko dostałam 4 z biologi i 5 z rysunków. Po lekcjach jak zawsze poszłam z Bartkiem pod szafki żeby zostawić książki, i się ubrać. Byłam dość zdziwiona że nie było tam Anki i Kamili, ale ucieszyłam się z tej wiadomości, bo nie miałam ochoty znów wysłuchiwać dlaczego Bartek taki fajny chłopak zainteresował się mną. Odprowadzisz mnię?-zapytałam się Bartka. Tak, też miałem się ciebie o to zapytać. Dobra to chodź-powiedział Bartek po czym złapał mnię za rękę, objął w ramieniu i ciągnął na dolne piętra szkoły. Szliśmy w stronę mojego domu, gdy zobaczyliśmy po drugiej stronie chodnika Kacpra i Alana rozmawiających ze sobą. O zobacz Kacper i Alan!-krzyknęłam do Bartka. O idzię nasza szkolna podróba Romea i Julii-krzyknął w naszą stronę Alan. Kacper nic nie mówił tylko patrzył się na nas. I co wam do tego?! Coś nie pasuję?!-odwrzeszczałam w ich stronę. Nie przejmuj się nimi-powiedział do mnię Bartek i pocałował mnię w policzek. Nie wiedziałam gdzie idziemy, jeszcze nigdy nie szłam tamtą drogą co szliśmy dziś ja i Bartek. Po ok 15 minutach doszliśmy do drewnianego mostu i usiadliśmy na nim. Ali powiedz szczerzę nie wiesz kogo kochasz prawda? Nie wiesz czy kochasz mnię czy Alana czy Kacpra?-zapytał się mnię ze spokojem Bartek. Powiem ci jedno ciebię kocham na 100% Alan podobał mi się od dawna ale nie widziałam wcześniej jaki z niego dupek. Kacpra kocham, ale po przyjacielsku.-powiedziałam mu, i pocałowałam w usta. Tak myślałem, dobra choć odprowadzę cię wkońcu do tego domu-powiedział Bartek i ciągnął w stronę mojej ulicy. Po 5 minutach byliśmy u mnie w domu. Wejdziesz na chwilę?-zapytałam się Bartka. Dobra ale tylko na chwilę, oczywiście jeśli to nie będzie kłopot. Nie,nie będzie wchodz tylko sciągnij buty bo moja mama jest przewrażliwiona na ten temat.-powiedziałam i złapałam go za rękę. Weszłam do mojego pokoju i prawię się popłakałam. Zobaczyłam tylko leżące na biurku, porwane, popisane moje rysunki. Co tutaj się stało?!-zapytał się mnię Bartek i usiadł na mojim łóżku. Ja..ja nie wiem!!! Zobacz nawet niema tego co narysowałam ciebię i mnię!!! Dobrze nie martw się rysunkami tylko pomyśl kto to mógł zrobić.-powiedział do mnie Bartek i przytulił do siebię. Nie wiem moja mama na pewno by coś takiego nie zrobiła, filp nie ma klucza do mojego pokoju czyli że to mogła być tylko Anka, tylko ona poza mną ma klucz. Boże ta dziewczyna nie daję mi spokoju...-powiedziałam to Bartkowi i wypłakałam się jemu w ramię. 10 min później pokój był posprzątany a my siedzieliśmy razem na łóżku. Musisz sobię już sama poradzić. Ja muszę iść już do domu, jest już dosyć późno. Pa Ali.-powiedział do mnię Bartek, pocałował mnię i wyszedł. Po tym jak wyszedł ja odrobiłam lekcję i zeszłam na dół pooglądać telewizję. Znudziło mi się to po ok 30 minutach i poszłam do góry pouczyć się trochę na historię. Puk-puk-ktoś zapukał do mojich drzwi. Proszę-odpowiedziałam i dalej zaczęłam się uczyć. Hej ali!-krzykneli do mnie Filip i Alan. Możemy trochę posiedzieć u ciebię?-zapytali się i usiedli na mojim łóżku. Ok ale nie przeszkadzajcię mi. Po ok 10 minutach Filip powiedział do mnię: Dobra mi chcę się pić a w domu nic nie ma. Idę do sklepu i wróce za 20 min. Dobra ok-powiedziałam i znów zaczęłam się uczyć. Kątem oka widziałam jak z brązowej grzywki patrzą się na mnię oczy Alana. ------>( Od tego momentu włącz piosenkę która jest z linkiem na góże.) Czego chcesz?-zapytałam się mocno wkurzona. Alan wyrzucił mi z ręki książkę i złapał w pasie bardzo mocno. Co ty robisz?! Zostaw mnię!-krzyczałam do niego z wystraszoną miną. Nic nie mów. Powiem tylko jedno od dawna wiem że tego chciałaś.-powiedział ze swoją przejętą miną do mnie Alan. Nie!!! Nie chciałam zostaw mnię! Ja kocham tylko Bartka!-krzyczałam do niego i uderzyłam go w twarz. Bartuś jeden pieprzony! Co ty w nim widzisz?!-zapytał się mnię i zaczął ściągać ze mnię koszulkę. Nie mów tak o nim i zostaw mnię!!!-krzyczałam do niego i jeszczę głośniej wołałam o pomoc, ale zdałam sobię sprawę że rodzice w pracy, Anka u Kamili a Filip wraca za 20 min. Alan nie zostawił mnię tak jak jego prosiłam tylko zdjął bluzkę a teraz chciał zdjąć stanik. Nie miałam już siły gdy usłyszałam że ktoś wszedł do domu. Ratunku!!!-zaczęłam krzyczeć, gdy usłyszałam że ktoś wszedł do pokoju. Była to Anka która krzykła na cały pokój: Zostaw ją zboczeńcu!!! I rzuciła się na niego i zaczęła kopać gdzie popadnie. Widzałam tylko że wyrzuciła go za drzwi mojego pokoju i pokazała mu gestem ,fack you,. Podeszła do mnię i powiedziała: co wy najlepszego chcieliście zrobić?!, i podała mi bluzkę. Dziękuje Anka gdyby nie ty to możliwe że byłabym zgwałcona. Bez przesady musiałam ci pomóc-powiedziała i wyszła. Od czasu tego ,Gwałtu, nie wychodziłam z pokoju i nie mówiłam tego nikomu... Ok to rozdział 4 mam nadzieję że się podobał chociasz nie miałam weny i poszłam trochę na skruty ;) 5 rozdział chyba jutro lub za 2 dni. Ok dzięki za przeczytanie i pozdrowionka ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



fajne czekam na następny rozdział :)
OdpowiedzUsuńTu Laura, fajne.
OdpowiedzUsuńfajne
OdpowiedzUsuńja stawiam na zdj. 3 .. chyba będzie odpowiednie
Cześć fakne wymyslasz a wejdziesz i dasz komentarz? :).
OdpowiedzUsuńwegetari.blogspot.com
superphot.blogspot.com
Pozdrawiam <3