Hej! W tym blogu będe pisać opowiadania, które mogą zdarzyć sie w prawdziwym życiu. Nazywam się Olivia mam prawie 12 lat. Pochodze ze Zgorzelca (dolnośląskie). Chodzę do 5 kl a dokładnie do 5c. Moje hobby to aktorstwo, muzyka, piłka nożna, show-biznes, zwierzęta i spotykanie się z moimi przyjaciółmi. Moimi przyjaciółmi są Wiktoria - NPNZ. Beata-Przyjaciółka. Michał-Przyjaciel. Andrzej-Przyjaciel. Jeśli czytacie ten blog proszę o komentarze i pozdrawiam! :)
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Rozdział 1 : Tak jasne.. ja nie wieże..
Pip-Pip-Pip.... Ehh co jest? A no tak to znów nowy dzień- Wymamrotałam wstając z niechęcią z łużka, ubrałam się, uczesałam i poszłam do łazienki. W łazience wyprostowałam włosy, umyłam zęby i zeszłam po schodach na dół. Pomyślałam..- dzień jak codzień... Hej siostrzyczko!!! - wykrzyknął mój brat Filip. Cześć-odpowiedziałam po czym poszłam do lodówki po picie i jabłko do szkoły. Co jest?- zapytał ze swojim zaspanym uśmiechem Filip. Nic..-odpowiedziałam po czym usiadłam na krześle zakładając buty. Ejj wiem i widze że coś cie gryzie..-powiedział Filip nie dawając za wygraną. Naprawde nic, poprostu sie nie wyspałam.. Sorry musze już iść umówiłam sie z Dawidem pod przystankiem. Ubrałam sie w fioletowy płaszczyk, czarne kalosze i czarną czapkę. Ehh dziś ubrałam sie dość dziewczęco, to nie podobne do mnie-pomyślałam. Szłam jeszcze z 2 minuty, gdy zobaczyłam z daleka machającego do mnie Dawida. Hej kochanie-powiedział do mnie po czym przytulił przyjacielsko do siebie. Cześć Dawid.. stęskniłam się. Uwież ja też-odpowiedział, po czym szliśmy razem do szkoły. Po 10 minutach byliśmy pod szkołą. Pola ahh Pola!! - krzyczałam do przyjaciółki. No wreszcie, myślałam że sie spóźnisz-powiedziała z uśmiechem na twarzy. Hehe ok to choć bo sie jeszcze spóźnimy-powiedziałam, po czym złapałam Pole za ręke..... Pacz to Alan- szepneła mi do ucha Pola. Ona wiedziała że Alan mi sie podoba i zawsze informowała mnie o sytułacji. Ehh faktycznie... po czym usiadłam z Polą smutna na parapecie. O boże Ali ( tak na mnie mówili zdrobniale) zobacz kto idzie!- szepneła mi Pola. Nie usłyszałam tego, więc zdziwiłam się że ktoś położył tak nagle i spokojnie ręke na mojim ramieniu... Co jest?!-wykrzyknełam i wydarłam głowe do góry. Spokojnie, nie chciałem cię przestraszyć- powiedział Alan. Byłam bardzo zdziwiona że Alan najładniejszy chłopak w liceum odezwał sie do mnie, lecz wymamrotałam coś ze zdziwienia : A...Alan Hej co ty tu robisz?! Hehe nie mów że jesteś przes to zła, myśle że raczej powinnaś sie cieszyć-powiedział uśmiechając się. Alan ale przeciesz ty.. ty sie nigdy do mnie nie odzywałeś. Tak ale chciał bym to zmienić.. Ali jaką masz teraz lekcje? Emm.. Chemię..-powiedziałam ze zdziwieniem. Dobrze choć odprowadze ciebie, po czym złapał mnie za ręke i ciągnął w głąb korytarza do gabinetu nr 9. Jest doszlismy do 9 ok to już tu cieszę się że mogłem to zrobić dla ciebie-odpowiedział troche nieśmiale Alan. Nic nie mówiłam.. widziałam że patrzy sie na nas cała szkoła. Dobrze ja już musze iść bo sam mam polski.. Ok-dpowiedziałam z niechętą bo zdawałam sobie sprawe z tego że gadałam z chłopakiem który podoba mi się od 1 kl gimnazjum, w którym kocha sie cała szkoła. Do zobaczenia może pogadamy jeszcze po szkole.., po czym pocałował mnie w policzek i szepnął do ucha ,nie wiedziałem że jesteś taka fajna,. Poszedł sobie a ja stałam pod klasą zarumieniona. Nie wiedziałam co sie dzieje.. Po pewnej chwili podeszła do mnie Pola i powiedziała : no młoda gratulacje, widze że mamy mały romansik w szkole po czym przytuliła mnie. Pola ale nie rób z tego za dużej afery, wiesz i widziałaś że patrzyła na nas cała szkoła a w tym nauczyciele i dyrektorka. Ok spokojnie rozumiem ciebie, nic nie powiem przynajmiej Dawidowi. Dobra już choć na te lekcje-powiedziałam myśląc o wszystkim. *** Po szkole wracałam do domu sama bo do Poli zadzwoniła mama i powiedziała że ze szkoły odbieże ją ciocia. Wracałam myśląc o tym czy powinnam sie cieszyć z tego że Alan mnie zauważył czy też płakać i pomyśleć że zrobił to z litości lub zakładu. Nie wiedziałam.. nagle ktoś przytulił mnie do sb tak mocno że zabolała mnie głowa. Co jest?!-wykrzyknełam szybko i stanowczo. Nie denerwuj sie tak-odpowiedział Bartek słodki i śliczny Bartek. Bartek ale mnie wystraszyłeś!! Haha ale ok dawno ciebie nie widziałam-powiedziałam przytulając go do siebie nie spodziewałam sie tego ale odwzajemnił przytulenie pocałunkiem w usta. Ślicznie dziś wyglądasz-odpowiedział mi Bartek po czym ciągnął w strone ul Słonecznej. Ejj idziemy na Słoneczną? Poco? Ja mieszkam na Dębowej. Wiem, ale ja mieszkam na Słonecznej i zapraszam cie do siebie na herbate widze że ci zimno. Ehh Bartek dobrze ale poczekaj musze zadzwonić do mamy i powiedzieć że zostaje po szkole u ciebie. Jasne, oczywiście-odpowiedział bartek w bardzo miły sposób. Po 15 minutach siedzieliśmy już w Bartka pokoju rozmawiając i śmiejąc się... Haha jesteś na serio zabawna!!!- krzyknął Bartek. Po minucie ja siedziałam na krześle a on na swojim łużku. Ali..Ali chodz do mnie-powiedział nieśmiale. Do ciebie? poco?-zapytałam się poważnie po czym podeszłam do niego na łużko. Nie mówiliśmy nic przez ok 5 min. Po tym czasie Bartek spojrzał mi głęboko w oczy po czym przyciskając do ściany bardzo mocno pocałował w usta.. Czułam sie bardzo dziwnie ale też bardzo dobrze nie chciałam żeby ta chwila sie skończyła... Ali ja.. ja przepraszam-powiedział Bartek zawstydzony. Ale Bartek ja wiedziałam że ty to zrobisz!! Tylko nie wiedziałam że zrobisz to tak dobrze. Lubie cb ale nie wiem czy coś więcej. Musze nad tym pomyśleć... Ok dzięki bardzo za przeczytanie rodział 2 będzie na pewno jutro z nową postacią. Pozdrowionka -OLIVIA- ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz